niedziela, 10 maja 2015

Nie tylko na kobiece smuteczki :-) Krwawnik, stokrotki i inne pyszności :-)



Krwawnik - jest bardzo wartościową rośliną, często stosowaną w czasie przeziębień i alergicznych zapaleń błony śluzowej nosa. Ma również działanie łagodzące ukąszenia owadów oraz bóle głowy.

Jego właściwości wykorzystywane są przy trądziku, stanach zapalnych skóry, jamy ustnej i gardła. Poprawia również wygląd naszej skóry i wygładza zmarszczki.

Wykazuje działanie moczopędne dlatego stosowany jest w schorzeniach moczowodów i pęcherza moczowego.

Wpływa na usuwanie nadmiaru wody z organizmu i przyspiesza przemianę materii, dzięki czemu przyczynia się do usuwania zgromadzonych toksyn.

Obniża ciśnienie krwi i gorączkę, ma działanie napotne oraz rozszerzające naczynia krwionośne.

Wpływa tonizująco na nasz układ pokarmowy, łagodzi wzdęcia i przyczynia się do lepszego wchłaniania wartości odżywczych ze spożywanych pokarmów.

Wykazuje działanie przeciwreumatyczne, stosowany jest z powodzeniem również przy leczeniu hemoroidów. Łagodzi krwawienia i reguluje miesiączki, łagodzi bóle miesiączkowe i PMS.

Jednak ze względu na swoje właściwości rozkurczowe nie powinien być stosowany w czasie ciąży !

Przynosi ulgę w czasie bólu zęba (należy wtedy żuć świeże kiście).

Łagodzi także stany napięcia nerwowego i poprawia humor.




Stokrotki - zawierają duże ilości witaminy C, białek, cukrów, flawonoidów i soli mineralnych.

Fantastycznie wpływają na naszą skórę; mają działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe, wykrztuśne i przyspieszające gojenie się ran oraz uszczelnianie naczyń krwionośnych. Posiadają znaczący wpływ na nasz pozytywny nastrój i redukcję poziomu stresu, łagodzą również stany napięć nerwowych, ułatwiają odprężenie i poprawiają koncentrację. Wzmacniają nasz układ immunologiczny.

Powinniśmy jeść stokrotki tak często jak to tylko możliwe !


Składniki:

2 dojrzałe banany
1 ogórek szklarniowy
ok.20 migdałów (najlepiej namoczonych przez noc)
1 pęczek natki pietruszki
0,5 cytryny
garść kwiatów stokrotek
garść młodych listków krwawnika
0,5 litra mocno schłodzonej  wody mineralnej (niegazowanej)


Wszystkie składniki umieścić w kielichu blendera i zmiksować do gładkiej konsystencji.

                                                                     Smacznego !!!

sobota, 9 maja 2015

Liliowe zaskoczenie - lodowaty koktajl z winogron i kwiatów lilaka :-)



Wspaniały, pełen smaków i aromatów, delikatny koktajl z kwiatów lilaka i czerwonych winogron...
Kolor mnie bardzo zaskoczył, ponieważ zawsze, kiedy o nim myślałam...wyobrażałam sobie, że będzie fioletowy :-)


...jednak jego smak zdecydowanie zrekompensował mi tą kolorystyczną niespodziankę :-)


Kwiaty lilaków - doskonale podnoszą naszą odporność, wspomagają leczenie przeziębień, anginy oraz zapalenia oskrzeli. Posiadają działanie wykrztuśne, moczopędne i przeciwbólowe.
Stosowane są również z powodzeniem jako środek wspomagający leczenie zapalenia pęcherza i kamicy nerkowej.
Regularnie stosowane przyczyniają się do złagodzenia objawów i wydłużenia okresów remisji przy reumatyzmie i padaczce.

Zarówno ich smak jak i aromat poprawiają nastrój i odpędzają czarne myśli :-)



Składniki :

1/4 melona
1/2 cytryny
1 duża pomarańcza
garść czerwonych winogron (u mnie bez pestek)
ok. 3 łyżek samych kwiatów lilaka
0,5 litra niegazowanej wody mineralnej
garść kostek lodu


Wszystkie składniki wrzucamy do kielicha blendera i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji.

Polecam go Wam gorąco !

Wspaniale orzeźwia, gasi pragnienie i kusi swoim smakiem, kolorem i aromatem:-)


Smacznego !!!

czwartek, 7 maja 2015

Przytulia i stokrotki koktajl inny niż wszystkie:-)



Fantastyczny, pełen smaków  i wartości odżywczych koktajl...spróbujcie sami :-)


Składniki :
1 małe mango lub 1/2 dużego
3 dojrzałe banany
1 duża pomarańcza
1 jabłko
3- 4 długie pędy przytulii (użyłam tylko liści, ponieważ łodyżki są włókniste!)
bukiecik stokrotek
0,5 cytryny
0,5 litra bardzo zimnej wody mineralnej lub wody z dodatkiem kostek lodu

Wszystkie składniki umieścić w kielichu blendera  i zmiksować do ulubionej konsystencji :-)


Stokrotki - zawierają duże ilości witaminy C, białek, cukrów, flawonoidów i soli mineralnych.
Fantastycznie wpływają na naszą skórę; mają działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe, wykrztuśne i przyspieszające gojenie się ran oraz uszczelnianie naczyń krwionośnych . Posiadają znaczący wpływ na nasz pozytywny nastrój i redukcję poziomu stresu, łagodzą również stany napięć nerwowych , ułatwiają odprężenie i poprawiają koncentrację. Wzmacniają nasz układ immunologiczny.
 Powinniśmy jeść stokrotki tak często jak to tylko możliwe !


Przytulia - znana jest ze swoich właściwości oczyszczających organizm oraz wzmacniających. 
Ma wspaniały wpływ na wygląd naszej skóry; wspomaga leczenie chorób skóry. Wykazuje silne działanie tonizujące i oczyszczające krew. Często stosowana jest przy wiosennych kuracjach detoksykacyjnych..
Bardzo dobrze wpływa na funkcjonowanie układu limfatycznego ( ułatwia odpływ limfy) i moczowego (działa oczyszczająco, bakteriobójczo i moczopędnie). 
Pozwala pozbyć się obrzęków - zwłaszcza takich, którym towarzyszy zatrzymanie wody w organizmie. 
Jest również zalecana dla chorych z infekcjami dróg moczowych oraz cierpiących na kamicę nerkową.
Przytulia poprawia przemianę materii i usuwa toksyny z organizmu.
Łagodzi dolegliwości bólowe. Jest z powodzeniem stosowana przy zapaleniu migdałków.
Chorzy na egzemę potwierdzają jej pozytywny wpływ na stan swojej skóry już po krótkim czasie od wprowadzenia jej do codziennego menu.
Zwiększa także ogólną odporność organizmu.

Smacznego !!!

Ramen - rosół azjatycki po mojemu:-)



Ze względu na dzisiejszą pogodę zamarzyła mi się gorąca, pikantna i rozgrzewająca zupka...
Ponieważ gotowałam przez ponad 4 godziny pyszny, intensywny warzywny wywar...padło na ramen!



To nie jest zwykła zupa, to danie, którym trzeba się delektować :-)
Moja jest oczywiście wegańska i z dodatkiem makaronu ryżowego, więc również bezglutenowa:-)

Odmian rosołu azjatyckiego jest co najmniej kilkaset... z resztą za każdym razem możemy modyfikować dowolnie jej skład i rozkoszować się cudownym bukietem co raz to innych smaków...

Pewnie każdy fascynat tej zupy ma swoją ukochaną wersję...ja również:-)
Podstawą jest bardzo, bardzo długo gotowany wywar - u mnie z dużej ilości świeżych warzyw (marchewka, seler, por, korzeń pietruszki i białe części cebuli dymki, a także 1 szt. rozbitej trawy cytrynowej), z dodatkiem liści laurowych, ziela angielskiego, kurkumy, bazylii, czarnego pieprzu w ziarenkach i sosu sojowego (najlepiej Tamari). Dodałam również 3 ząbki czosnku i ok. 2 cm kawałek świeżego imbiru, a także łyżkę oleju sezamowego.

W czasie, kiedy wywar gotował się na bardzo małym ogniu przygotowałam resztę składników.


Zamarynowałam 1 kostkę tofu naturalnego pokrojonego w drobną kostkę dodając:
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
1 łyżeczkę oleju sezamowego
1 łyżkę soku z limonki
2 ząbki zmiażdżonego czosnku
1 łyżeczkę musztardy
1 łyżeczkę pasty harissa
3 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
1 łyżkę płatków drożdżowych nieaktywnych
2 łyżki mleka sojowego niesłodzonego
1 łyżkę sezamu
Wymieszałam delikatnie wszystkie składniki do momentu aż marynata pokryła wszystkie kosteczki tofu. Po ok. 30 minutach usmażyłam tofu na złoty kolor.




Białą rzodkiewkę obrałam, starłam na tarce na plasterki, zamarynowałam w soku z cytryny, lekko ją posoliłam i dodałam 0,5 łyżeczki syropu z agawy.
Cebulę dymkę pokroiłam na mniejsze kawałki - białą część dodałam do wywaru, środkową zamarynowałam razem z rzodkiewką, a górną - zieloną pokroiłam drobno i odstawiłam na bok, aby dodać ją na koniec.

Obrałam 2 marchewki i pokroiłam w "zapałkę", również dorzuciłam do marynaty.



Zalałam gorącą, osoloną wodą paczkę makaronu ryżowego pełnoziarnistego, a kiedy był już miękki  (po ok. 5 minutach), odcedziłam go i odstawiłam,aby poczekał na resztę składników.

Kiedy wywar był już gotowy, odcedziłam go i wrzuciłam do rosołu kilka alg kombu. Gotowałam ok. 20 minut, aż stały się miękkie.

Po wyłączeniu gazu, dodałam jedną łyżkę miso, cienkie plasterki papryczki chilli i dokładnie wymieszałam.



Nałożyłam do miseczki makaron, dowolną ilość ulubionych warzyw i usmażonego tofu, a także liście młodej kapusty pekińskiej (powinna być pak choi ), ale akurat nie udało mi się jej kupić.
Młoda kapusta pekińska była również pyszna, delikatna i chrupiąca. Zalałam to wszystko gorącym wywarem z warzyw i zajadałam:-)
Zupa była naprawdę pyszna i oczywiście nie skończyło się na jednej miseczce:-)

                                                             Smacznego :-)





środa, 6 maja 2015

Wegańskie tiramisu z biszkoptami bez glutenu :-)


Od dawna planowałam zrobić wegańską wersję tiramisu i właśnie się udało !!!
Na dodatek na bezglutenowych biszkoptach zrobionych z wody po cieciorce...słodzone nierafinowanym cukrem trzcinowym:-)


Ubiłam pianę z wody uzyskanej z 1 słoiczka (lub puszki ) cieciorki.
Nie było tego dużo...ok. 0,5 kubka, jednak jak widzicie po ubiciu wyszło całkiem sporo :-)

Najpierw schłodzony płyn z cieciorki ubiłam na sztywną masę, kiedy była już gęsta dodałam ok. 3 łyżek nierafinowanego cukru trzcinowego i dalej ubijałam, aż masa była całkiem gęsta. 



Następnie dodałam:

1 kopiastą łyżkę mąki kukurydzianej
1 kopiastą łyżkę mąki z ciecierzycy
2 łyżki mąki ryżowej
1 łyżkę skrobi kukurydzianej
szczyptę soli morskiej
1 łyżeczkę proszku do pieczenia b/g, bez fosforanów
Mąki przesiałam i razem wymieszałam, aby się napowietrzyły, a następnie wymieszałam delikatnie z ubitą pianą.
Całkowita ilość mąki wydaje się duża, ale jak dacie mniej, wyjdą Wam cienkie, chrupiące opłatki.
( jak mi przy pierwszym podejściu).
Uzyskana masa musi być bardziej gęsta niż taka na klasyczny biszkopt !

Nakładałam łyżką na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Piekłam w piekarniku nagrzanym do temperatury 140 stopni C. przez ok. 20 minut.
Z tej proporcji otrzymałam dwie blaszki ciasteczek.


Kiedy biszkopty się piekły przygotowałam mocną kawę rozpuszczalną i odstawiłam aby się wystudziła. (2 łyżki mocnej kawy + 3/4 szklanki wrzątku)
Następnie ubiłam śmietankę kokosową z bardzo zimnego mleka kokosowego - wyłącznie z gęstej części.
Kiedy była już sztywna, w osobnym naczyniu zmiksowałam 1 kostkę tofu naturalnego z 3 łyżkami cukru pudry trzcinowego, nierafinowanego, aż było gładkie jak serek homogenizowany.
Wtedy połączyłam delikatnie tofu z bitą śmietaną kokosową - mikserem na bardzo małych obrotach i tak szybko jak to tylko możliwe.


Dodać do kawy 2 - 3 łyżki likieru Amaretto i moczyć w niej dosłownie na sekundę po jednym biszkopcie.
Układać warstwami: nasączone biszkopty, posypać je cieniutko przy pomocy sitka ciemnym kakao, następnie nałożyć cienką warstwę masy serowej...kakao, nasączone biszkopty itd. aż miseczka, czy pucharek zostanie napełniona.


Górną warstwę powinna stanowić masa serowa.


Posypać kakao i wstawić do lodówki na min.0,5 godziny, aby nasz deser dobrze się schłodził.


Smacznego !!!

wtorek, 5 maja 2015

Tabbouleh z komosą ryżową i kwiatami jarmużu :-)


Mój ubiegłoroczny jarmuż w ciągu dwóch dni wypuścił mnóstwo pączków i kwiatów...ponieważ bardzo lubię liście, postanowiłam spróbować również kwiatów... Efekty przerosły moje oczekiwania - usmażone na kilku kroplach oliwy z oliwek i ze szczyptą soli morskiej przez dosłownie 2 minutki okazały się naprawdę wspaniałym dodatkiem do mojej sałatki.
Mało tego zrobiłam już drugą turę - trzy razy taką jak pierwsza i moje jarmużki już niestety nie kwitną:(((     Postanowiłam,że w tym roku posadzę ich dużo, dużo więcej !


Nie przepadam za bardzo za kaszą bulgur, ani kus - kus, a dodatkowo zdecydowanie wolę potrawy bez glutenu, dlatego wymyśliłam sobie tabbouleh z komosą ryżową.

Składniki:

0,5 szklanki komosy ryżowej ugotować z 0,5 łyżeczki soli morskiej - aż będzie miękka.Wystudzić.

Pokroić w drobną kosteczkę:
1 dużego, dojrzałego pomidora
1 ogórka gruntowego
1 pęczek natki pietruszki
1/2 pomarańczowej papryki
1/4 kiszonej cytryny (przepis znajdziecie TU) lub sok ze świeżej
garść świeżej mięty i bazylii
1/2 pęczka szczypiorku
ok. 5 łyżek dobrej oliwy z oliwek extra vergin
kilka młodych liści jarmużu i garść kwiatów razem z cienkimi łodyżkami.

Wszystkie składniki połączyć w misce i delikatnie wymieszać. Przyprawić solą morską, białym pieprzem i kiszoną cytryną.


Kwiaty jarmużu i małe listki wrzucić na rozgrzaną patelnię i lekko posolić. Nie smażyć dłużej niż 1-2 minutki. Kwiaty w smaku są totalnie delikatne, soczyste i przypominają chipsy jarmużowe tylko jak dla mnie są jeszcze dużo pyszniejsze...trochę kojarzą mi się z bardzo młodziutkimi główkami zielonych szparagów...


Sałatka najlepiej smakuje mocno schłodzona !!!
 Smacznego !!!

Zupa z boczniakami czyli wegańskie flaczki :-)


Uwielbiam boczniaki...chyba w każdej postaci...dlatego dziś przygotowałam jedną z moich ulubionych zup - taką z podpieczonymi paskami grzybów i dużą ilością majeranku...


Składniki :

2 litry intensywnego wywaru z warzyw - wolno gotowanego przez ok. 2-3 godziny z dodatkiem ziela angielskiego i liści laurowych.
300 g. boczniaków
1 duży ząbek czosnku
1 łyżka majeranku
1 łyżka mąki z ciecierzycy
3 łyżki oleju tłoczonego na zimno
szczypta kminku, sól morska, pieprz kolorowy


Boczniaki i czosnek pokroić w plastry i podsmażyć na łyżce oleju z 1/3 łyżeczki soli morskiej oraz z dodatkiem świeżo zmielonego pieprzu.

Z wywaru warzywnego po ok. 0,5 godzinie gotowania, wyjąć 1 marchewkę i zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Do ugotowanego, odcedzonego wywaru wrzucić pokrojone w kostkę 3-4 ziemniaki i gotować ok 10 - 15 minut, dodać boczniaki, marchewkę oraz rumianą zasmażkę zrobioną z mąki ciecierzycowej i 2 łyżek oleju.
Doprawić majerankiem i szczyptą kminku.
Zostawić na kilka minut aby smaki dobrze się wymieszały.
                                                         
               
Jeśli macie ugotowany wywar z warzyw, przygotowanie trwa bardzo szybko i można się błyskawicznie delektować wspaniałą, sycącą zupką:-)

Smacznego !!!